Powrót

002. Pierwszy rozdział

wtorek, 9.czerwca.2009, 18:54
Temat oklepany? Wiem. Ale postać Lily Evans chodzi za mną od kilku lat i nie chcę odejść. Nie potrafię przestać o niej pisać, ponieważ z całego świata magii to właśnie jej życie interesuję mnie najbardziej. Ta rudowłosa postać – jak bardzo dziwnie by to nie brzmiało – bo choć nie istnieję, ma w sobie „to coś” co nie pozwala mi zapomnieć. Co rusz mam w głowie nowe pomysły dotyczące jej pobytu w Hogwarcie. Perypetie miłosne (temat najczęściej poruszany), problemy z przyjaciółkami, kłopot z Klubem Ślimaka i niekończące się przygody w zamku. A więc… do kolekcji, jeszcze jedna
Historia O Lily Evans.


Lily Evans siedząc na parapecie myślała jak to w końcu z nią jest. Jest zadowolona ze swojego życia czy może nie?
Wiele osiągnęła – ma dobrych przyjaciół, wiele znajomych, oceny w porządku, budzi szacunek wśród innych.
Bardziej jednak martwi ją to co było kiedyś. Ludzie, których zostawiła w świecie nie magicznym teraz o niej zapomnieli. Przyjaciółka – Vivien znalazła sobie nowe towarzystwo, na listy nie odpowiadała. Nawet rodzice traktowali ją inaczej. Oczywiście byli z niej dumni, co powtarzali kiedy tylko bywała w domu (teraz coraz rzadziej), ale to nie było to samo. Już nie kibicowała z tatą ulubionej drużynie piłki nożnej (już nawet się w nich nie orientowała), nie siedziała godzinami w kuchni z mamą gadając i przyglądając się jej pracy na ciastem. Brakowało jej tego. Ale to nie był już jej świat. Tylko ten magiczny: nie mogła z niego zrezygnować… nie chciała!
Jutro znów powrót do hogwartu. Zobaczy wreszcie ludzi, za którymi tęskniła. W starej szkole – zanim trafiła do tej - zawsze widywała się z koleżankami w wakacji. Wyjeżdżały razem do ciotek, na plaże, w góry. Z tymi nowymi tylko do siebie pisały, ponieważ mieszkały od siebie o tysiące kilometrów. Dlatego tęskniła za nimi jeszcze bardziej. Przecież to całe dwa miesiące!

*

Zawsze uśmiechnięta, wyjątkowo utalentowana, z własnym zdaniem. Tak ją opisywali. Choć mieli rację Lily tego nienawidziła. Starała się być jak najlepsza – fakt, ale krępowało ja ciągłe wychwalanie.

*

- Lily!
- Alison!
Nie mogła się przestać uśmiechać. Tyle miały sobie do opowiedzenia. Nie mogły ze sobą na żywo porozmawiać całe wakacje, jedynie pozostawało pisanie na papierze. A tam nie tak łatwo wyładować emocję.
Po kolei witała się ze znajomymi z rocznika. Z Alex, której tak naprawdę nie znała. Zamieniła z nią może z trzy słowa odkąd były w pierwszej klasie.
Tony, przyjaciel-nieprzyjaciel. Był jedną z tych osób, której bez problemu możesz powiedzieć co cię męczy. Nie poradzi, nie pocieszy. Po prostu wysłucha. Z wzajemnością.
Edith, współlokatorka. Bardzo przyjazna dziewczyna, jedna z tych co to każdego lubi. Można z nią porozmawiać na wiele konkretnych tematów. Inteligenta, najlepsza z transmutacji.
Em, następna dziewczyna z dormitorium. Szalenie śmieszna. Z dziwnymi, choć naprawdę świetnymi pomysłami.
Phil, przyjaciel, którego warto ze świeczką szukać. W trójkę tworzyli świetna paczkę. Lily, Alison i Phil. Takiej zgranej grupy dawno nie było w Hogwarcie. Rozumieli się bez słów.
Remus. Lily nigdy nie rozumiała jak on może przyjaźnić się z resztą tzw. Huncwotów (nazwa nadana im przed samymi wakacjami w przypływie złości przez profesor McGonagall). Był rozważny, porządny i dosyć cichy.
James - początkowo niechętnie odnosiła się do niego – uznawała go za "zarozumiałego palanta". Nadal twierdzi, że jest zarozumiały, snobistyczny i ma zawyżoną samoocenę. Tylko teraz jest jej obojętny. Odkąd skończył z żartami podchodzącymi pod okrucieństwo zaczęła z dystansem podchodzić do jego kawałów. Nie wścieka się o każdą wzmiankę na jego temat i często sama śmieję się z tego co on wyprawa dla popisu.
Syriusz – jego właściwie nie zna, choć raz mieli okazje naprawdę dowiedzieć się czegoś o sobie. Obydwoje pewnego dnia mieli naprawdę podły humor i przypadkiem spotkali się w tej samej sali. Dużo wtedy rozmawiali. Lily dowiedziała się, że Syriusz wcale nie ma tak łatwo a on sam poznał poglądy na pewne sprawy z oka widza. Zawsze uważali, że są naprawdę śmieszni, jednak ona uświadomiła mu jak nie na miejscu są rzeczy, które one robią. Obiecali sobie, że jeszcze kiedyś pogadają, jednak póki co nie doszło to do skutku.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


11 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

penny lane penny lane.mylog.plwtorek, 9.czerwca.2009, 19:25
153.19.101.194

generalnie nie jest źle. zgrabnie napisane, szybko się czyta. błędów nie znalazłam, bo nie szukałam ;) chociaż mimo to rzuciło mi się w oczy: "A tam nie tak łatwo wyładować emocję. " bez "ę", chyba że chodziło ci o jedną konkretną emocję (w co wątpię). trochę 'zalatuje' mary sue, ale mam nadzieję, że to tylko wrażenie. przekonam się w następnych rozdziałach. pozdrawiam i wena życzę.

Konto usuniętewtorek, 9.czerwca.2009, 21:30
77.237.0.212

Marysi nie zauważyłam, ale błędy za to są.
'...a on sam poznał poglądy na pewne sprawy z oka widza.' - z punktu widzenia widza.
'które one robią.' - oni.
'świetna paczkę' - świetną.
'wiele znajomych' - wielu.
'hogwartu' - Hogwartu!
Małe ubytki w interpunkcji dostrzegłam, no ale nic. Treściowo przypadło mi do gustu. Lily Evans to postać, która jest najbliższa memu sercu z całej tej potterowskiej zgrai, więc jak najbardziej jestem zainteresowana twoją koncepcją jej losów. Mam nadzieję, że poinformujesz o nowości ;)

bitefight2009 BiteMemylog.plwtorek, 9.czerwca.2009, 22:19
87.250.182.109

Suuuper bloog daje max o ile da się tu oceniać xD Wpadnij do mnie http://biteme.mylog.pl/

Konto usunięteśroda, 10.czerwca.2009, 13:41
83.27.177.18

Ooo i w końcu dobra zapowiedź opowiadania o Lily Evans, która jest również moją ulubioną postacią. Cóż pierwszy rozdział jest raczej wstępem niż typowym rozdziałem pierwszym, dlatego też zbyt wiele nie mogę na jego temat napisać. Mam jedną wątpliwość gdy pisałaś o paczce przyjaciół Lily, była tam wzmianka, że w Hogwarcie dawno takiej nie było (nie jestem pewna jakich słów użyłaś, lecz miało to mniej więcej taki sens) wydaje mi się, ze źle sformułowałaś swoją myśl, bo tak prawdziwa paczka przyjaciół to np. Syriusz, James, Remus, Peter, (jeśli się mylę, wybacz).
Więc to chyba tyle....
Czekam na rozdział drugi z niecierpliwością i życzę weny!

marianne mariannemylog.plśroda, 10.czerwca.2009, 15:15
194.0.100.26

Moim zdaniem temat Lily Evans tak szybko nikomu się nie znudzi. Zawsze znajdzie się ktoś, kto lubi o niej czytać, lub pisać.
To chyba pierwszy blog o Lily, w którym nie ma Dorcas Meadowes zakochującej się w Syriuszu Blacku. I nie ma żadnej Ann (Chwała Bogu!).
To fajnie. Zawsze coś nowego. ;)
Lily tęskni za rodzicami i przyjaciółmi z poza magicznego świata? Biedna...
Ale przynajmniej ma przyjaciół w Hogwarcie.
James zaprzestał okropnych żartów? Niesamowite. ;p

Czekam na nowość ;)
Powiadomisz mnie?

Pozdrawiam,
M a r i a n n e

celinaa Celinamylog.plśroda, 10.czerwca.2009, 19:50
95.49.10.233

Najbardziej lubię właśnie czasy Syriusza, Lily.. są takie... szalone :). Zauważyłam kilka błędów, ale zostały wymienione powyżej, więc nie bedę się powtarzać. Szkoda, ze tak krótko napisałaś... Będę wpadać częściej :D

+ bardzo fajny szablon

dorcas-meadowes dorcas-meadowesśroda, 10.czerwca.2009, 20:07
83.24.199.156

Kocham czasy Huncwotów, moim zdaniem jeszcze sporo pozostało w ich historii do wyjaśnienia dlatego fani tak uparcie tworzą własne wersje. I to jest właście fajne, bo każdy z nas chce wiedzieć kim i jaka była Lily Evans. Bardzo ciekawie zaczynasz,czekam na dalszą część i proszę jakbyś mogła byś mnie o niej poinformowała;)

Konto usunięteczwartek, 11.czerwca.2009, 13:48
213.238.74.7

Jeśli wolno mi coś zasugerować, skasuj tą notkę. Nie, nie jest zła. Chodzi o to, że to, co napisałaś pownno być wyrażone w opowiadaniu, tak, żeby czytelnik sam wyciągnął wnioski i zauważył zjawiska, które zachodzą w życiu Lily. Nie traktuj czytelnika jak idioty, jeśli np. przeczyta "-Jesteś taka cudowna Lily- powiedziała, na co Lily zareagowała rumieńcem" to zorientuje się, że "krępowało ja ciągłe wychwalanie." Rozumiesz? Nie wiem czy jasno się wyrażam. Pamiętaj, że piszesz opowiadanie, nie streszczenie.
Albo wiesz co? Nie kasuj tej notki. Tylko, proszę, zapamietaj moją radę na przyszłość.
Będę odwiedzać Twojego bloga, zobaczę jak rozwinie się opowiadanie, bo mnie zaciekawiłaś :) Teraz jest za wcześnie, żeby cokolwiek przesądzać, ale myślę, że nie bedzie to kolejny blogowy gniot.
P.S Cudowny szablon :) Też chciałam go wykorzystać, gdy się na niego natknęłam.
P.S 2 Zrób coś z "o mnie" :P
Pozdrawiam :D

huncwotka Huncwotkamylog.plczwartek, 11.czerwca.2009, 15:50
83.24.141.19

Zaczyna się całkiem ciekawie, więc pewnie zajrzę od czasu do czasu. Nie chcę oceniać po samym początku, więc czekam na kolejne rozdziały ;) Poinformuj mnie o nich, jeżeli nie sprawi Ci to kłopotu.

---
Huncwotka

inspiration inspiredmylog.plczwartek, 18.czerwca.2009, 10:38
83.4.77.20

ciesze się ze natknęłam się na tego bloga waśnie w chwili jego powstawania, jeszcze nigdy od początku do końca nie przeczytałam "blogowej książki" . może twoja będzie pierwsza? daj mi cynka o nowym rozdziale ;)

sofonia Sofoniamylog.plniedziela, 5.lipica.2009, 22:51
83.10.75.27

Zapraszam Ciebie na Rozdział I część II. Bardzo chciałaś czytać te opowiadanie :)

O mnie

Tutaj możesz napisać parę słów na swój temat. Na przykład skąd jesteś, ile masz lat. Możesz równieć wkleić swoje zdjęcie, ale pamiętaj, żeby nie przekraczało ono szerokości 225 pikseli. Możesz też w inny (wybrany przez siebie) sposób zagospodarować to miejsce.

Layout

Wykonała Inez ©
Szablony.Blogowicz.info
Blog & dodatki na bloga